Filmowa podróż w przyszłość – odwiedziliśmy kosmiczne kopuły Alvernia Planet
„Nie wszystko co widzimy…, nie wszystko co słyszymy… w filmie, jest prawdziwe”
Jadąc autostradą A4 między Katowicami a Krakowem, nie sposób ich przegapić. Trzynaście futurystycznych, połączonych ze sobą szklano-betonowych kopuł wygląda jak baza kolonistów na Marsie. To Alvernia Planet – jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na mapie Polski, które po latach zamknięcia dla widzów z zewnątrz otworzyło swoje wrota dla fanów
kina i nowoczesnych technologii. Oto relacja z naszej wyprawy do tego niezwykłego kompleksu, która udowadnia, że magia
kina jest na wyciągnięcie ręki. Wysiadając na parkingu w ten gorący majowy dzień, od razu poczuliśmy, że opuszczamy ziemską rzeczywistość. Architektura Alvernia Planet zapiera dech w piersiach. Kosmiczne studio filmowe, w którym dawniej kręcono hollywoodzkie produkcje (w tym sceny do filmów z udziałem takich gwiazd jak Jim Carrey czy Keira Knightley), dziś zaprasza do środka każdego, kto chce poznać sekrety wielkiego ekranu. Przekraczając próg, weszliśmy w korytarze przypominające wnętrze statku „Nostromo” z filmu Obcy . Industrialny surowy klimat, wszechobecny metal i gra świateł natychmiast budują atmosferę tajemnicy, a może i grozy? Wizyta w Alvernia Planet nie była dla nas zwykłym spacerem z przewodnikiem po muzeum. Warto tu zaznaczyć, że oprowadzająca nas pani Antonina opowiadała niezwykle ciekawie i … z wielką cierpliwością odpowiadała szczegółowo i profesjonalnie na wszystkie pytania, którymi ją „męczyliśmy”, bo temat filmu od kuchni okazał się dla nas bardzo interesujący.
Podczas tej interaktywnej, edukacyjnej wyprawy dowiedzieliśmy się m.in.: jak powstaje iluzja i poznaliśmy triki filmowców. Dowiedzieliśmy się, jak działa technologia green screen i w jaki sposób komputerowo generuje się całe fantastyczne światy (CGI).
Odwiedziliśmy też studia dźwiękowe, gdzie usłyszeliśmy, jak powstają efekty audio – od kroków potwora po świst laserów.
Naszą wycieczkę w zakończyliśmy w kopule K3, gdzie od niedawna działa K360 – największe kino 360 stopni w Europie i trzecia tak potężna instalacja na całym świecie. Sama kopuła ma potężne wymiary:
50 metrów średnicy oraz 15 metrów wysokości,
powierzchnia projekcji to ponad 2300 metrów kwadratowych cyfrowego nieba,
a jednocześnie może pomieścić nawet 500 widzów.
Co najważniejsze, aby doświadczyć pełnej głębi i przestrzeni, nie potrzebowaliśmy żadnych okularów VR ani 3D. Obraz w formacie fulldome spływał po ścianach, otaczając nas z każdej strony i całkowicie eliminując linię horyzontu. Oglądaliśmy wyświetlane w kopule widowisko „ One Step Beyond: A Journey to Mars „. Jest to film, inspirowany prawdziwymi programami kosmicznymi (takimi jak np. księżycowy program Artemis), który zabiera widzów w niezwykle realistyczną podróż na Czerwoną Planetę.
Wizyta w Alvernia Planet okazała się dla naszych uczniów czymś znacznie więcej niż tylko kolejną szkolną atrakcją turystyczną. Było to inspirujące, żywe doświadczenie unikalnej architektury oraz najnowocześniejszej edukacji filmowej i technologicznej. Z zapartym tchem
odkrywali, jak rodzą się sny na ekranie i jak nauka łączy się ze sztuką, budując iluzję filmową.
Ta niezwykła lekcja poza salą szkolną na długo pozostanie w pamięci naszych podopiecznych.
Wycieczka została zorganizowana 27 maja b.r. w ramach realizowanego przez szkołę projektu MPWU . W wyjeździe wzięło udział 19 uczniów z klas II – VIII, zaś opiekę nad nimi pełniły panie: Magdalena Przetacznik i Barbara Sowa.
tekst i fot. – p. Barbara Sowa


















